Vidlák

Jesteśmy w samym sercu Czeskiego Raju, malowniczej krainy w centralnym regionie Pojizerí, która swoją nazwę otrzymała w drugiej połowie XIX wieku dzięki odwiedzającym tutejsze sanatorium Sedmihorky. W 1955 roku na terenie Czeskiego Raju ogłoszono pierwszy w ogóle chroniony park krajobrazowy w ówczesnej Czechosłowacji, który obecnie zajmuje powierzchni! 181 km2

Staw Vidlák, wzdłuż którego prowadzi droga z Troskovic do miejscowości Hrubá Skála, został zbudowany w XVI wieku na mokradłach doliny Podtrosecké údolí. Rezerwat przyrody Podtrosecké údolí jest największym kompleksem mokradeł w Czeskim Raju. Występuje tam wiele gatunków chronionych roślin, takich jak bagno zwyczajne, rosiczka okrągłolistna czy turzyca bagienna, a także chronione zwierzęta, takie jak zimorodek, krwawodziób, trzcinniczek większy czy trzciniak. W 1999 roku na tym obszarze utworzono rezerwat przyrody o powierzchni 1,4 km2.

Między stawem Vidlák i sąsiednim stawem Hrudka na powierzchni 3,8 hektara rozciąga się torfowisko Vidlák. Chodzi o jedno z najcenniejszych i największych stanowisk torfowiskowych w Czeskim Raju. Ma formę dolinnej łąki torfowiskowej, która jest odwadniana do potoków Libuňkai Žehrovka.

Od Borku na Trosky prowadzi ścieżka dydaktyczna Podtrosecké údolí, która poprowadzi nas obok większości stawów tutejszego systemu stawów. Pierwszy jest Rokytnický rybník, na grobli którego znajduje się obserwatorium ptaków, można podziwiać piękny widok na zamek Trosky, symbol Czeskiego Raju. Dalej ścieżka prowadzi wzdłuż stawów Hrudka, Vidlák i Krčák i wzdłuż strumienia Jordánka kieruje się w kierunku Věžáku. Jej trasa skręca następnie w kierunku stawu Podsemínskýrybník, skąd można kontynuować pieszo do stacji Malechovice. Można się jednak odłączyć od trasy i koło stawu Nebákov wrócić przez Trosky z powrotem do Borku.

Obok stawu Vidlák znajduje się turystyczne rozdroże, gdzie można się posilić, jest tu parking i oficjalne pole biwakowe. Na południowym końcu grobli kręcono jedną ze scen znanej komedii filmowej Jak dostać tatusia do poprawczaka. Na pewno przypomnicie sobie listonosza, którego grał Petr Nárožný, który na motorowerze wjeżdża do stawu i zaskoczony woła: „Wo-Wodnik, a mówił mi Fando!“.